
Z początku nie byłem pewien jaki efekt mi się uda uzyskać, bowiem z tym miedzianym kolorem jeszcze nie eksperymentowałem, okazało się że jest dużo bardziej kontrastujący niż zwykły złoty pomieszany z czarną farbką.


Smoki prezentują się całkiem okazale nawet jako ozdoba w korytarzu do jakiejś dawno zapomnianej świątyni.

Rozjaśniłem ma końcówkach jaśniejszą farbką miedzianą żeby wydobyć odpowiedni wygląd.

Podstawy zrobiłem z wyciętego kartonu, wypełnionego klejem na gorąco, przeciągnięcie srebrnym kolorem nadało wygląd bardzo zużytej podstawy, do tego obramowanie przeciągnąłem złotym. Czy do pracowni golemów, czy do świątyni i to i to pasowało.

To mogą być równie dobrze posągi ozdabiające jakieś pomieszczenie, mogą być obiektem kultu, albo nawet strażnikami w jakiejś zapomnianej faktorii golemów...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz