sobota, 4 września 2021

Bojowy mamut

Inspiracja jest to dziwna rzecz, nieraz nie ma się żadnego pomysłu na jakąkolwiek sensowna figurkę, makietę czy model. Lecz czasami bierze się coś do ręki i już wie się co się stworzy. Tak było w przypadku tego mamuta stworzonego z figurki zabawki Mańka z animacji "Epoka Lodowcowa". Parę szlifów i był jak nowy, Maska powstała z jakiejś zabawki nieznanego mi pochodzenia, dopiero jak odciąłem oryginalne kły pasowała. Elementy zbroi powstały ze strzępów zabawek starych rycerzyków, zabawkowego szkieletu, oraz z części zabawek z Kinder Niespodzianki. Całość skleiłem klejem na gorąco, działa cuda.

 Praca nad nim trwała długo z przerwami, remonty i życie rodzinne > hobby. ;-)

 Podstawka powstała z kartonowej podstawy wzmocnionej klejem Wikol, śnieg z masy śniegowej też z Wikolu, połączonego z białą farbą akrylową i... kaszą manną. xD

 Lód zrobiłem z kryształków z zabawek z Kinder Niespodzianki, płukanka z błękitu nadała temu dodatkowego tonu. 

Malowanie akrylami, gdzieniegdzie płukanki oraz cieniowania i już byłem zadowolony.

Nieumarły mamut gotów do szarżowania po śniegu!

Model wyszedł mi na tyle duży że jest w stanie pomieścić dwie figurki na swoim grzbiecie. Więc lepiej żeby wrogowie trzymali się z daleka, bo ten stwór mógłby i na smoka szarżować! :D







Małe wyjaśnienie: Poniżej są zrobione zdjęcia z drugiej sesji zdjęciowej, które się bardziej podobają? ;-)

 







 Zdjęcia: Soldiana

 

 

 

czwartek, 26 sierpnia 2021

Upiór Celsior

Kolejna rzeźba mojego autorstwa na życzenie mojego dobrego kolegi Adama. :-)


Długo nie wrzucałem nic na bloga, niestety mogę winić tylko siebie. Można powiedzieć że prywatnie mi "nie szło", na szczęście znalazłem parę chwil i udało mi się cokolwiek wyrzeźbić z nowej masy modelarskiej, która okazała się chyba być wadliwa. Po trzech próbach udało mi się zachować kształty modelu, po prostu się odkształcała, przez co szczegóły się zamazywały.

Malowanie trochę pomogło, poza tym test nowego rodzaju posypki do bookscraping przeszedł pomyślnie. Jestem bardziej niż zaskoczony jak dobry efekt daje ta posypka.

Tak więc Celsior gotowy, z wyjaśnień kolegi jest to bardziej widmo złożone z energii, ale nie jest to żywiołak. 

 

 

Tak, dobrze widzicie na piersi ma kości z czaszki.




Oryginalny art:

Dzięki Adam za świetną inspirację! :D

Zdjęcia: Soldiana


sobota, 3 lipca 2021

Goblin Slayer

 W końcu na bloga mogę wrzucić ukończoną wersję mojego Goblin Slayera, udało mi się ją nie tyle wyrzeźbić co w końcu w kooońcu wykończyć podstawkę. Nie wiem czemu, ale przez długi czas nie mogłem się przemóc co do wykańczania podstawek. Zawsze tworzyłem z czarną podstawką tak jak były oryginalnie tworzone figurki w D&D Miniatures. Z tym że w sumie mi się to spodobało, szkoda tylko że zajmuje mi to trochę więcej czasu, którego mogę odłożyć. No właśnie. Za długo już to wszystko odkładałem, za co w sumie jest mi przykro i przepraszam.

 


 Tak więc, docelowo figurkę zrobiłem do gry planszowej właśnie "Goblin Slayer" z tym że ta gra planszowa była o krasnoludzie walczącym z goblinami. Tu natomiast mamy człowieka, wyglądającego niczym żelazny golem, ale jednak człowieka. xD

 

Jednak musiałem w jakiś sposób uhonorować pracę twórców tego porządnego Anime, co ciekawe jednym z lepszych jakie widziałem ostatnimi czasy. Mimo iż bywa bardzo brutalne i mroczne, spodobało mi się. Zwłaszcza główny bohater, który zbyt rozmowny to nie jest. 



Zielona krew goblinów na mieczu nie jest przypadkowa, tak samo plamy na podstawce. Dużo ich ta postać w swojej karierze uśmierciła.:-) 





Starałem się odwzorować większość detali co przy tworzeniu figurki może problemem dużym nie było, bowiem większość to zbroja, natomiast co do koloru to musiałem trochę się zastanwoić bo jego zbroja nie była jednoznacznie srebrna.


Oryginalne zdjęcie poniżej:

Źródła:
https://solarisjapan.com
Zdjęcia: Soldiana





czwartek, 13 maja 2021

Drzewo z ralisityczną koroną

 Ostatnio eksperymentuję nad posypką dosyć wyjątkową. Udało mi się dorwać w swoje ręce posypkę do scrapbookingu co ciekawe, w wielu wariantach kolorystycznych.

Powiem że efekt jest o wiele bardziej zadowalający niż jakbym używał chociażby statycznej trawy, czy posypki modelarskiej ze zmielonych trocin. 

Udało mi się dostać pokryte styropianowymi kulkami plastikowe drzewo, ale ponieważ wyglądało realistycznie tak bardzo, jak wcale, dokonałem parę modyfikacji. Poza pogrubieniem pnia za pomocą grubego ręcznika papierowego owiniętego wokół pnia(oczywiście pomalowanego na ciemny brąz) właśnie użyłem tej posypki. Magia zadziałała. :-)

 

Kolor i realizm uznałbym za poprawny. :-)

 


Nie wiem jak dla Was, ale jak dla mnie efekt jest o wiele bardziej zadowalający niż jakby to miało być drzewko z koroną wykonaną ze styropianowych kulek. Oczywiście kulki jak najbardziej są, ale pod grubą warstwą Wikolu i posypki ciemnozielonej do scrapbookingu. Mech pod drzewem również wykonałem tą metodą. Liczę na jeszcze lepsze efekty przy następnych eksperymentach. Mam nadzieję że będa równie udane. :-)


Zdjęcie: Soldiana

niedziela, 25 kwietnia 2021

Duch Świąt Przyszłych

 Zaległy duch Świąt przyszłych. :-)

Jakoś tak po świętach wyszło że mi aparat permanentnie odmówił przegrywania zdjęć, na PC do dziś nie wiem jak mam to naprawić.

Sporo projektów ukończyłem przez ten kwartał, więc jak tylko zdobyłem godny czci i godności człowieka sprzęt do robienia zdjęć postanowiłem wrzucić zaległą figurkę z opisem.


Wykorzystałem do Ducha Przyszłych Świąt figurkę nekromanty z Games Workshop, nie widać tego na zdjęciach ale ma niebieskie oczy tak jak w klasycznym filmie "Opowieść Wigilijna".

Przyznam się że pierwszy raz bawiłem się w cieniowanie na "mokro" czyli ciemne farbki w zagłębienia, jasne na wypukłościach i wiecie co? Zostanę przy tym. Jest to naprawdę fajna technika do obróbki dużych szat. Co ciekawe nie ustępuje miejsca płukankom z ciemnych kolorów. Bardzo mi to odpowiada. 

W planach mam zamiar wykonać wszystkie 3 duchy Świąt, oby mi się udało znaleźć tylko pasujące figurki. Chyba że je sobie wyrzeźbię. 

 

Zobaczymy. :-)



Nagrobek po prawej ma służyć do gry planszowej Grave Digger.

Jednak trzymając się białych kolorów ciała można uzyskać elegancki kontrast

Nagrobek przy Duchu wygląda jakby był z innego zdjęcia.

Ezebenerze...


Zdjęcia: Soldiana


sobota, 26 grudnia 2020

Święta 2020


Na wstępie:

Z okazji Świąt życzę wszystkim moim czytelnikom bloga Zdrowych i wesołych świąt oraz do siego roku!


Jeszcze parę dni do końca roku, naprawdę chciałbym powiedzieć że był to znakomity rok, poważnie. Zakończenie roku mam pod znakiem kwarantanny, która najpewniej mi się jeszcze przedłuży. Straciłem też mojego wieloletniego przyjaciela przed samymi świętami...


Z błahych rzeczy to aparat fotograficzny za nic w świecie nie chce być rozpoznany przez laptop, ani przez mój domowy PC.

Tak więc... 2020 w pełni. Ehh... 



Poniżej powinno być zdjęcie ducha przyszłych świąt, akurat robione moim ziemniakiem. Chociaż tyle jestem w stanie zrobić. Zdrowia!


Ezebenerze...


zdjęcie by ziemniak.

niedziela, 6 grudnia 2020

Anatomiczny Amfiteatr

Pomysł na ten teatr wpadł mi, gdy kupiłem w sklepie z "Tanią Odzieżą" zwieńczenie łóżeczka dla lalek "Monster High". Trochę mi czasu zajęło, nim przybrał on ostateczną formę.

Podstawę amfiteatru wyciąłem ze styropianiu za pomocą wycinarki hotwire. Patyczki do mieszania kawy posłużyły jako deski, natomiast kości, no tu trochę więcej pracy było. Część to były poucinane kawałki zabawek sklejone klejem na gorąco, inne były to po prostu odlewy z foremek do ciasta #kreatywnośćpopłaca.

Całość trafiła na bazę z kartonu, gdzie pomalowałem ją nowym sposobem żeby kamienie wyglądały bardziej naturalnie. Za oczy czaszki nad tym amfiteatrem grozy posłużyły dwa szklane kryształki do paznokci. 

 Całość stylizowałem na kość, poza zieloną substancją, którą starałem się pomalować na najbardziej "wodnisty" wygląd jaki umiałem uzyskać.



Wnętrze jak najbardziej sprawia "mięsiste" wrażenie. :-)

Pomysł na nazwę wziąłem z jednego świetnego utworu znakomitego polskiego rapera. ;-)


 

Amfiteatr rodem z koszmaru został ukończony, czy ma służyć jakiemuś nekromancie z zacięciem do występów, czy może ma być częścią scenerii prosto z Otchłani? To już kwestia scenariusza, lub Mistrza Gry. :D

"To Anatomiczny Teatr! Hej! Hej!"

Kto za cytat - szanuję. :D