wtorek, 14 marca 2017

Kręgi Mocy

Te modele powstały w okolicach września 2016 roku, akurat powstały dosyć przypadkowo i gdyby nie to że jestem łasuchem na ciastka to możliwe że bym ich nawet nie zauważył. :P

Przód niebieskiego

 

Do prezentacji pierszego wykorzystam Krisagę bo ta energia z kręgu pasuje do jakiegoś magicznego rytuału. Gdybym nie nałożył podkładu akrylowego przed malowaniem za nic w świecie by się farba akrylowa nie utrzymała na tym śliskim plastiku.

Niebieski izometrycznie

 

Krąg powstał z wyciętego dna od ciastek "delicje" wzór mi się wydawał taki grecko-runiczny i grzechem byłoby go nie wykorzystać.^^

Na polu bitwy

 

Żółtą wersję również stworzyłem, zniszczony powstał jak to zwykle bywa przypadkiem. ;-)
W tle czacha wykonana w tym samym okresie oraz przeszkoda terenowa w postaci starego kawałka pnia wykonanego ze zniszczonej zabawki.

Izometric

 

Żółty krąg pomalowałem innym stylem niż niebieski żeby się czymś wyróżniał od poprzedniego. Fajnie wygląda jako portal do przyzwania Golema Ogrodowego w tym przypadku. :-)

 

Z prawej

 

Spękania na czarnym zniszczonym kręgu wypełniłem kawałkami czarnej gąbki, przez co dodałem efekt lekko unoszącego się dymu, klimat modelu pasuje w sam raz na przyzwanie nieumarłego.

na polu bitwy

 

Na polu bitwy mogą się też nadawać jako punkty kontrolne do opanowania przez daną drużynę, tu malutka bitwa pomiędzy krasnoludami a nieumarłymi.

 

 

 

 

niedziela, 12 marca 2017

Kolumny z posągami

Wstępnie obie kolumny powstały z myślą o sesji, w której mogły by być portalem do wejścia na opuszczone tereny zniszczonego miasta, dlatego właśnie powstały dwie a nie jedna. Są to również makiety z roku 2016-go dokładnie okolic początku września. Po stworzeniu kurhanu, poszedłem za ciosem. :-)

Izometrycznie z prawej
Obie powstały ze starej rolki po papierowych ręcznikach, cokoły natomiast z rolki(ehm) po papierze toaletowym... ^^ Po prawej jest posąg ludzkiej wojowniczki po lewej czarodziejki z rasy orków.

Przednio
Najtrudniejszym było wypełnienie tych rolek styropianem, ale poszło gładko, dodatkowo klej dodał dodatkowe obciążenie, ale i tak zamierzam jeszcze dodać jakiś cięższy metalowy ciężarek do podstawy, bo obie "panie" są dosyć chybotliwe.

Zadnio
Na rolki nałożyłem Wikol po czym obłożyłem delikatnie jedną warstwą wilgotnego papieru toaletowego, wyszła mi z tego dosyć "kamienna" faktura.
Lewica
Wstępnie posągi miały być kamienne, ale stwierdziłem że figury z brązu będą bardziej klimatyczne i nie będą się tak zlewały.

Dół
Mech(nie, nie ten olbrzymi robot z lasu xD) dodałem na końcu żeby w razie umieszczenia kolumn na terenie zielonym nie było zbyt dużego kontrastu. Adowarda ustawiłem żeby ukazać przybliżoną skalę tych kolumn.

Z fontanną

 

Z innymi makietami też nie wyglądają wcale źle, tu dla przykładu stanowią niezły przedsionek do od wieków zapomnianej fontanny.

piątek, 10 marca 2017

Zapomniany kurhan

Ta makieta jest makietą dość historyczną, powstała wręcz z niczego i miała być jako jedyna na warsztaty do "Gigapasji" z tym tylko że mi się to spodobało no i raczej makiety będą na stałe już na moim blogu. Kiedy tworzyłem tą makietę w granicach sierpnia 2016, nawet nie myślałem o tym że kiedyś trafi na blog. Miała to być tylko drobna niespodzianka na warsztaty, wyszło jak wyszło.^^ Bardzo mi się spodobało że jest taki mały, bo pasuje do niedużych figurek, poza tym może być równie dobrze wejściem do bardziej rozległego grobowca, lub nawet przejściem podziemnym. Podstawę zrobiłem z kartonu, na którego nakleiłem styropian ze starego opakowania po przechowywaniu żywności.Wejście do kurchanu Cały kopiec wykonany został z okrągłych końcówek tego samego opakowania, na to nałożyłem masę z kleju wikolowego połączonego z mąką ziemniaczaną przepis Soldiany ;P Kamienie są to zwykłe kamienie© pomalowane suchym pędzlem. :-) Od prawej Krzaki powstały z wyciętego kawałku gąbki, jak widać materiałów wtedy raczej nie posiadałem za specjalnie :P Od lewej Roślina to część zniszczonej starej zabawki po jakichś starych żołnierzykach. Z tyłu Jak widać nawet koboldy boją się swoich zmarłych towarzyszy, kiedy Ci nie są zbyt radzi że ktoś zakłóca im ich wieczny spoczynek, ten jak widać zwiewa gdzie pieprz rośnie...

wtorek, 7 marca 2017

Runiczna fontanna

Tą makietę wykonałem w tym samym czasie co i krwawą fontannę, czyli w granicach sierpnia 2016 w sumie tak dla równowagi i przy okazji spróbowałem nowego sposobu tworzenia makiet bitewnych. Może posłużyć jako punkt którego będzie trzeba zniszczyć lub bronić. Albo na przykład leczyć po jakąś małą ilość życia każdą postać znajdującą się w jej pobliżu(zapewne z 5hp) :-)

 

Izometryczny

W przypadku tej również została woda wydrukowana i przyklejona, ale nie spodziewałem się iż lakier jeszcze bardziej rozmoczy farbę drukarską i w sumie wyszło jeszcze bardziej realistycznie :P 

Tył

Bluszcz wykonałem z włóczki oczywiście z zielonej, żeby był kontrast :-) odpowiednio naklejonej klejem wikolowym dla wzmocnienia

Prawy jak ten druid xD

Całość zbiornika jest zrobiona z pokrywki po lodzie w rożku pokrytej papierem nasączonym w wikolowym kleju. Nie to nie lenistwo, nie miałem cyrkla pod ręką... :P

Lewy dla równowagi :P

Cieniowanie czarną farbą na brzegach "wody" dodało dodatkowej głębi.^^

Przód
 Marhorn wygląda majestatycznie, runy również polakierowałem lakierem z pobłyskiem bo matowy nie dałby tego "magicznego" efektu :P

sobota, 4 marca 2017

Ołtarz Boga Pantery

Ten model jest w pewnym sensie hołdem dla twórczości Roberta E. Howarda, akurat tworzyłem go słuchając audiobooka o "Conanie". Wyobraziłem jak wyglądałby taki ołtarz kapłanów z odległego południa Kush, skryty na przykład w jakiejś jaskini, lub wewnątrz nieprzebytej dżungli.

Stworzenie jej było dosyć czasochłonne, bowiem musiałem najpierw poczekać aż styropian dobrze sklei się z zabawkową panterą. Świece wykonane są z wykałaczek przewleczonych przez koraliki.

Izometryczny
Wyżłobienia  na płycie styropianowej dodały klimatu surowości ołtarza, krew na spodeczku również.

Przód
Klejnot pośrodku dwóch kości wydawał mi się dobrym pomysłem, elementy kości i krwi pasowały mi do Kushyckiego bóstwa pantery.

Tył
J
ak zwykle technika malowania suchym pędzlem dodała efektu zniszczonego kamienia

Bok
Oby nikt z Was Poszukiwaczy Przygód nie trafił nigdy na ten zakazany i plugawy kult, bowiem to bóstwo jest okrutne bezwzględne jak jego kapłani. Ich barbarzyńskie obrzędy niejednego zabrały z tej ziemi.

piątek, 3 marca 2017

Drzewo Wisielców

Dokładnie to drzewo Ogryzka, na nim to został odnaleziony powieszony niesłusznie oskarżony o kradzieże goblin.

To była pierwsza makieta z 2016 roku na której użyłem kleju na gorąco, wyszły dzięki temu bardzo realistycznie wyglądające korzenie. Linę zrobiłem z prawdziwego sznureczka, na podstawę ze starego zabawkowego drzewa pododawałem sztuczne rośliny akwariowe i przy pomocy kleju i papieru zaadaptowałem nadałem odpowiednią fakturę.

Przód
Kamienie na makiecie są to prawdziwe kamyki© odpowiednio pomalowane techniką suchego pędzla. :-)

Tył
Grzybek pomiędzy konarami był częścią kwiatków(jakie było ich przeznaczenie nie mam bladego pojęcia) na koronie zabawkowego drzewa z którego podstawy powstało moje Drzewo Wisielców

Front
"Are you, are you Coming to the tree..."
Gdzie został przywrócony do nie-życia goblin po czym sam się z niego odciął. :-)

 

wtorek, 28 lutego 2017

Krwawa fontanna

Jedna z wcześniejszych makiet jakie wykonałem, jest to fontanna wypełniona posoką spływającą niczym łzy z oczu stojącej pośrodku żeńskiej postaci. Figurkę potraktowałem gąbką nasączoną farbą akrylową nadając jej taki bardzo "kamienny" odcień.

 

PrzódFigurka kobiety zombi jakoś mi tak pasowała do tej makiety.

Prawo
Przy okazji podstawa bazowa wyglądająca niczym opleciona pajęczyną wzmocniła realizm fontanny.

Tył
"Krew" wydrukowałem po czym nakleiłem zanim dodałem figurę, następnie poszedł na to lakier.

Lewo
Z tej strony nawet delikatnie wygląda.^^