niedziela, 17 października 2021

Geomantka

Od razu informuję; nie wyrzeźbiłem tej figurki. Kupiłem tą konwersję na jednej aukcji na "Alledrogo" ;]

Sam nie wiem czy miał być to człowiek czy krasnolud, ale umownie dajmy poprawkę że to krasnoludzica. :P

Bardzo mnie bolało że figurka mimo iż wykonana naprawdę dobrze, nie posiadała dłoni. Rzeźbienie było ręczne - widać. 

Twarzy nie jestem pewien, wolałem nie testować. :P

Od razu wiedziałem że zrobię z tego czarodziejkę, na wojownika bitsy by się nie zdały bo nie miałbym jak przytwierdzić dłoni do nieznanej mi masy z której została figurka wyrzeźbiona.

Pozostawała kwestia czy lód, czy ziemia.

W końcu jednak zdecydowałem się na ziemię. Jakoś lód mi się wydawał taki dosyć sztampowy i mało ciekawy. 

Mimo tego i tak zwieńczenie efektu zaklęcia zrobiłem z dwóch "kryształów" wyciętych z kleju na gorąco.

Stelaż do tych efektów wykonałem z drutu zawiązanego dookoła kikutów dłoni nieszczęśnicy, następnie zalałem wszystko klejem na gorąco by potem potraktować Wikolem i nałożyć posypkę z piasku modelarskiego.
Z przodu jak i tyłu podstawki użyłem zielonej posypki do bookscrappingu, którą kupiłem na licytacji. 

Sprawdza się powiem znakomicie.
 

Malowanie zbroi było najciekawszym zajęciem, starałem się wyciągnąć jak najwięcej detali z pancerza dodając złote zdobienia i kontrastując to z ciemną tonacją zbroi pod spodem. Na wszystko nałożyłem płukanki i efekty kamieni i ziemi zakończyłem jasnoszarą farbką "suchym pędzlem". Na koniec zaszalałem i część kamieni pomalowałem na inne odcienie np. brązu, a tak dla kontrastu i żeby model nie zanudzał wyglądem.

Miałem w planach rozjaśnianie tych kryształów, ale po chwili namysłu stwierdziłem że nie wyglądałyby wtedy wiarygodnie. Zostawiłem je więc tak jak zakończyłem płukanki.

Mam nadzieję że po tych wszystkich perypetiach i zabezpieczeniach figurka jeszcze duużo wytrzyma. 

Nie ma to jak dać "drugie życie" uszkodzonemu modelowi. Hee hee hee...

Geomantka gotowa, strzeżcie się jej potężnej mocy! :D










Zdjęcia: Soldiana




piątek, 8 października 2021

Biały Smok

Witajcie, 

 

Zauważyłem że ostatnio wrzucam jeden wpis na miesiąc, postaram się jakoś nadrobić straty w tym miesiącu, może mi się uda.

Figurka którą dziś przedstawię powstała dobre dwa lata temu, ale niestety leżała niedokończona.

Zakupiłem tą figurkę w jakimś sklepie "Wszystko po 5zł" i postanowiłem zrobić z niej użytek, dużo czasu mi zabrało wymyślenie jak zrobić podstawkę i kryształy, ale co się odwlecze...

Podstawka - standard, karton wzmocniony klejem wikol. Kryształy powstały z wyciętych nożykiem modelarskim naboi do kleju na gorąco. Masa śniegowa powstała z kaszy mannej, pomieszanej z białą farbką akrylową dzięki Mateuszowi, dla którego wyrzeźbiłem postać barbarzyńcy.
 

Przy smoku dużo pracy z malowaniem nie miałem, najdłużej malowanie zajął mi pysk, oczy kły i ozór. 

Więcej czasu zajęło mi malowanie podstawki. ;-)

 

Opis stwora:

 

Białe smoki są najmniejszymi i najmniej inteligentnymi przedstawicielami smoczego rodu.

Większość z nich to zwykli drapieżcy, zamrażają swoje ofiary lodowym oddechem by potem je pożreć, nie są w tym wybredni. 

Jak już porwą już zamarzniętą ofiarę mogą ja zakopać w lodzie lub śniegu na później. Same smoki zamieszkują lodowe jaskinie, gdzie gromadzą swoje bogactwa.
Naturalnymi wrogami białych smoków są lodowi giganci, wykorzystują ich jako pożywienie lub jako swoje zwierzęta.


Oryginalnie jak go zakupiłem kolor miał docelowo szary


Według opisu część łusek może mu nawet z wiekiem przybierać barwy niebieskiej



Posypka, którą użyłem na masie śniegowej miała domyślnie służyć do bookscrapingu



Wybaczcie za brak regularnych wpisów, ale problemy zdrowotne ostatnio dają mi się we znaki 

 

 


 

 

Zdjęcia: Soldiana

Źródło: https://www.deviantart.com/benwootten

"Księga Potworów" Wyd. ISA

 

 

 

 

środa, 15 września 2021

Quth-Maren

Oto na bloga trafia pierwsza konwersja figurek z "Dreamblade", nikt nie powiedział że figurki z innych systemów nie nadają się do D&D... :-)

Figurkę skonwertowałem z figurki o jakże trafnej nazwie "Skinless", jak odkrywczo nieprawdaż? xD

 Malowania dokonałem wzorując się na wzorze anatomicznym człowieka, nie wiem jak mi wyszło, oceńcie sami. :-)

Podstawkę wyciąłem z dykty, świeć Panie nad jej drewnem. Mam nadzieję że się nie wypaczy po czasie, pomalowałem na czarno i nałożyłem kamienie, piasek modelarski oraz posypki, nadal uważam że ta posypka do bookscrapingu zdaje egzamin celująco!

 

 

Kilka słów na temat Quth-Maren-ów:

Po pierwsze jest to nieumarły, tyle że mimo iż nie ma skóry w przeciwieństwie do zombi - nie rozkłada się. Poza tym leczą się bardzo szybko z zadawanych ran.

Klerycy bogini
Kiaransalee łapią nieszczęśników, obdzierają ze skóry i tworzą te przerażające monstra.

Jego krew jest praktycznie kwasem, jeżeli ktoś chce z nim walczyć musi się liczyć że ten przeciwnik może nią nawet pluć. 

Ci nieumarli mają zdolność rozkazywania innym mniej inteligentnym nieumarłym, niczym mroczny kapłan.
Jeżeli jakakolwiek postać zbliży się do niego na odległość 9,1 metra i napotka jego złowrogie spojrzenie kuli się ze strachu.



Takiego lidera żaden nieumarły się nie powstydzi!









Czemu dałem podstawkę większą niż zwykła baza? Pierwszy powód - figurka jest spora, drugi... któż by nie chciał mieć do pokonania takie bossa..? :3

Zdjęcia: Soldiana


sobota, 4 września 2021

Bojowy mamut

Inspiracja jest to dziwna rzecz, nieraz nie ma się żadnego pomysłu na jakąkolwiek sensowna figurkę, makietę czy model. Lecz czasami bierze się coś do ręki i już wie się co się stworzy. Tak było w przypadku tego mamuta stworzonego z figurki zabawki Mańka z animacji "Epoka Lodowcowa". Parę szlifów i był jak nowy, Maska powstała z jakiejś zabawki nieznanego mi pochodzenia, dopiero jak odciąłem oryginalne kły pasowała. Elementy zbroi powstały ze strzępów zabawek starych rycerzyków, zabawkowego szkieletu, oraz z części zabawek z Kinder Niespodzianki. Całość skleiłem klejem na gorąco, działa cuda.

 Praca nad nim trwała długo z przerwami, remonty i życie rodzinne > hobby. ;-)

 Podstawka powstała z kartonowej podstawy wzmocnionej klejem Wikol, śnieg z masy śniegowej też z Wikolu, połączonego z białą farbą akrylową i... kaszą manną. xD

 Lód zrobiłem z kryształków z zabawek z Kinder Niespodzianki, płukanka z błękitu nadała temu dodatkowego tonu. 

Malowanie akrylami, gdzieniegdzie płukanki oraz cieniowania i już byłem zadowolony.

Nieumarły mamut gotów do szarżowania po śniegu!

Model wyszedł mi na tyle duży że jest w stanie pomieścić dwie figurki na swoim grzbiecie. Więc lepiej żeby wrogowie trzymali się z daleka, bo ten stwór mógłby i na smoka szarżować! :D







Małe wyjaśnienie: Poniżej są zrobione zdjęcia z drugiej sesji zdjęciowej, które się bardziej podobają? ;-)

 







 Zdjęcia: Soldiana

 

 

 

czwartek, 26 sierpnia 2021

Upiór Celsior

Kolejna rzeźba mojego autorstwa na życzenie mojego dobrego kolegi Adama. :-)


Długo nie wrzucałem nic na bloga, niestety mogę winić tylko siebie. Można powiedzieć że prywatnie mi "nie szło", na szczęście znalazłem parę chwil i udało mi się cokolwiek wyrzeźbić z nowej masy modelarskiej, która okazała się chyba być wadliwa. Po trzech próbach udało mi się zachować kształty modelu, po prostu się odkształcała, przez co szczegóły się zamazywały.

Malowanie trochę pomogło, poza tym test nowego rodzaju posypki do bookscraping przeszedł pomyślnie. Jestem bardziej niż zaskoczony jak dobry efekt daje ta posypka.

Tak więc Celsior gotowy, z wyjaśnień kolegi jest to bardziej widmo złożone z energii, ale nie jest to żywiołak. 

 

 

Tak, dobrze widzicie na piersi ma kości z czaszki.




Oryginalny art:

Dzięki Adam za świetną inspirację! :D

Zdjęcia: Soldiana


sobota, 3 lipca 2021

Goblin Slayer

 W końcu na bloga mogę wrzucić ukończoną wersję mojego Goblin Slayera, udało mi się ją nie tyle wyrzeźbić co w końcu w kooońcu wykończyć podstawkę. Nie wiem czemu, ale przez długi czas nie mogłem się przemóc co do wykańczania podstawek. Zawsze tworzyłem z czarną podstawką tak jak były oryginalnie tworzone figurki w D&D Miniatures. Z tym że w sumie mi się to spodobało, szkoda tylko że zajmuje mi to trochę więcej czasu, którego mogę odłożyć. No właśnie. Za długo już to wszystko odkładałem, za co w sumie jest mi przykro i przepraszam.

 


 Tak więc, docelowo figurkę zrobiłem do gry planszowej właśnie "Goblin Slayer" z tym że ta gra planszowa była o krasnoludzie walczącym z goblinami. Tu natomiast mamy człowieka, wyglądającego niczym żelazny golem, ale jednak człowieka. xD

 

Jednak musiałem w jakiś sposób uhonorować pracę twórców tego porządnego Anime, co ciekawe jednym z lepszych jakie widziałem ostatnimi czasy. Mimo iż bywa bardzo brutalne i mroczne, spodobało mi się. Zwłaszcza główny bohater, który zbyt rozmowny to nie jest. 



Zielona krew goblinów na mieczu nie jest przypadkowa, tak samo plamy na podstawce. Dużo ich ta postać w swojej karierze uśmierciła.:-) 





Starałem się odwzorować większość detali co przy tworzeniu figurki może problemem dużym nie było, bowiem większość to zbroja, natomiast co do koloru to musiałem trochę się zastanwoić bo jego zbroja nie była jednoznacznie srebrna.


Oryginalne zdjęcie poniżej:

Źródła:
https://solarisjapan.com
Zdjęcia: Soldiana





czwartek, 13 maja 2021

Drzewo z ralisityczną koroną

 Ostatnio eksperymentuję nad posypką dosyć wyjątkową. Udało mi się dorwać w swoje ręce posypkę do scrapbookingu co ciekawe, w wielu wariantach kolorystycznych.

Powiem że efekt jest o wiele bardziej zadowalający niż jakbym używał chociażby statycznej trawy, czy posypki modelarskiej ze zmielonych trocin. 

Udało mi się dostać pokryte styropianowymi kulkami plastikowe drzewo, ale ponieważ wyglądało realistycznie tak bardzo, jak wcale, dokonałem parę modyfikacji. Poza pogrubieniem pnia za pomocą grubego ręcznika papierowego owiniętego wokół pnia(oczywiście pomalowanego na ciemny brąz) właśnie użyłem tej posypki. Magia zadziałała. :-)

 

Kolor i realizm uznałbym za poprawny. :-)

 


Nie wiem jak dla Was, ale jak dla mnie efekt jest o wiele bardziej zadowalający niż jakby to miało być drzewko z koroną wykonaną ze styropianowych kulek. Oczywiście kulki jak najbardziej są, ale pod grubą warstwą Wikolu i posypki ciemnozielonej do scrapbookingu. Mech pod drzewem również wykonałem tą metodą. Liczę na jeszcze lepsze efekty przy następnych eksperymentach. Mam nadzieję że będa równie udane. :-)


Zdjęcie: Soldiana