Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elf. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 grudnia 2017

Świąteczna diorama

Na wstępie życzę wszystkim odwiedzającym mojego bloga spokojnych i szczęśliwych świąt Bożego Narodzenia!

Oto i na bloga trafia najnowsze dzieło Soldiany, tym razem jest to świąteczna Diorama przedstawiająca choinkę na śniegu, choinka została wykonana w stylu "kanzashi"



Widok z tyłu
Polegało to między innymi na tym że na papierowy stożek przyklejała ułożone w trójkąt  wstążki, oczywiście było to pracochłonne bardzo, ale jak widać choinka wyszła bardzo zacnie :-)
Kryształki poprzyklejała również klejem na gorąco do listowia, natomiast łańcuch zrobiła na szydełku(dla mnie to czarna magia xD)


Widok z przodu
Cała podstawa to ucięty przeze  mnie za pomocą wycinarki do styropianu okrągły kawałek, na co nałożona została masa śniegowa z tego co wiem to był to klej Wikol połączony z białą farbą akrylową oraz kaszą manną(!)

Front 2
Bałwan został zrobiony przez nią z masy modelarskiej(użyczyłem, a co!) płotek natomiast z patyczków od mieszania kawy, potraktowane zostały oczywiście płukanką z jasnobrązowego, Natomiast krzak to po prostu polakierowany porost :-)

Świąteczny zjazd
Oto i świątecznie spotkanie wszystkich wyrzeźbionych przeze mnie figurek z ostatnich lat, jak widać pasują jak ulał. Święta jak widać w tym roku będą spokojne, czego życzę również wszystkim czytelnikom mojego bloga i tym starym jako i tym nowym Wesołych Świąt kochani! :D


niedziela, 29 stycznia 2017

Walka startowa

Pierwsza "bitwa"


Ehm, jakby to ująć tworzę figurki już od dłuższego czasu, ale nigdy jakoś nie używałem ich do typowo "bitewnych" celów. Owszem walki się toczyły i to dosyć krwawe, ale głównie na sesjach RPG w których toczyły się według systemu Role-Play czyli bardziej dominowała fabuła, a nie lanie się po pyskach.  Stwierdziliśmy z Soldianą że może będzie w końcu dobrym pomysłem wypróbować sobie system miniatures bo wydawał się łatwiejszy no i faktycznie taki jest.


Sięgnęliśmy po zasady w szybkiej bitwie 1 na 1


Pierwsze co rzuca się w oczy to posiadanie karty przykładowymi karty były te:



Frakcja, punkty wartości i podstawowe statystyki łatwe to okazuje się jak 2x2

Do walki użyłem swoich figurek Orka Awanturnika i Łotrzyka Elfa

Poziom elf miał niższy, pancerz też słabszy lecz umiejętności bardzo duże.
Mój ork nie był szybszy od elfa Soldiany ale za to bardziej żywotna była cholera, szkoda że na nic nie zdało mu się to bo po pierwsze miał bardzo pechowe rzuty na inicjatywę, a po drugie umiejętność łowiecka elfa +5 obrażeń przeciw Orkom i jeszcze +5 za Łowcę(bo innego Orka nie było w jego sąsiedztwie, ehm 1vs1 zobowiązuje) zmiotło mojego Orka do 16 HP stracił ponad połowę HP(duh...)  i tracąc całkiem morale musiał niestety uciekać by ratować życie. Przegrałem(ojeeej xD)!

Kurczak

Soldiana wygrała w czwartej turze zaciętej walki. Świątynia elfów nie została zbezczeszczona przez śmierdzącego brutala o kłach jak ze stali. Jak na pierwsze wrażenie to było przyznam bardzo pozytywne, trzeba posiadać karty i figurki(z tym drugim raczej problemu nie mam xD) do tego jeszcze plansza dochodzi no i tu niespodzianka bowiem... zacząłem tworzyć już na stałe makiety do D&D Miniatures. to nad tym siedziałem po nocach tyle miesięcy, stwierdziłem że będę robił na zmianę figurki oraz makiety, trzymajcie kciuki żebym mógł znaleźć w tym równowagę bo jest to bardzo wciągające zajęcie.^^

sobota, 9 stycznia 2016

Elf łotrzyk

Elf łotrzyk


Ten elf jest jednym z mieszkańców ostoi druidów i istot baśniowych. Druidzi wynajęli go do zlikwidowania zagrożenia ze strony kapłanów Nerulla, jest cichy, niebezpieczny i śmiertelnie zabójczy. W gąszczu lasów porusza się i atakuje praktycznie bezszelestnie, biada temu kto zostanie wybrany na jego cel.

Elf łotrzyk
Jego ostrza są równie ciche co i zabójcze...

 

 

Figurka powstała na podstawie obrazka stworzonego przez Christophera Westa 

 



Źródła: http://www.inprnt.com/

czwartek, 24 grudnia 2015

Swiąteczny elf

Świąteczny elf


Ten elf przesadził w święta z Eggnogiem, już nowy rok już się zbliża, a on dopiero odzyskał częściowo świadomość. Krasnolud Niklas nie będzie zadowolony jak się dowie. Dlatego pamiętajcie moi drodzy najlepiej nie pić w święta, bo potem można nie zdążyć na nowy rok. :3




Ho ho ho... oj, oj oj... xD

sobota, 18 lipca 2015

Adoward

Adoward Joysword


Ten elf był dawno temu jednym z wojowników Martehaiów, obiecał im służyć aż do śmierci, a nawet i po niej. Przed swoim zejściem służył jako najemnik w grupie elfów Keveraka, którzy wraz z Nekrusem i Azramtozem zabili Bronira, jednego z wojowników Vecny, Tego, który zamienił się w Ghasta, poprzez zranienie w trakcie walki w przeklętej osadzie u boku Nekrusa i Azramtoza po czym wymordował cały pierwszy obóz kapłanów Vecny . Adoward pod przywództwem Keveraka w noc po zabiciu Bronira ścigał Nekrusa z powodu ujawnienia jego nekromanckich mocy, Azramtoz również był przy tym ścigany. Niestety Adoward nie miał szczęścia, bowiem kapłani Vecny z drugiego obozu i ich dowódcą Crueakiem Dawersonem na czele przygotowali zasadzkę. Śmiertelnie ranny elf został wrzucony do namiotu Nekrusa i Azramtoza, gdzie mieli go przesłuchać przed śmiercią. Elf chciał honorowo zginąć z bronią w ręku, prosząc by Azramtoz go dobił, niestety nie utrzymał miecza i wypuścił go z dłoni umierając. Nikt nie spodziewał się iż będąc na skraju śmierci Adoward rozpozna w Azramtozie krew Martehaiów. Okazało się iż wieki temu elf zaprzysiągł być na każdy rozkaz rodu Martehai. Zhańbiony pościgiem za Azramtozem i próbą jego zabicia stracił honor i nie  mogąc zaznać spokoju ściągnął zainteresowanie Meraphara, Licz pochwycił duszę Adowarda po czym pozwolił by ujawniła swoją obecność w jego planie na jednej z czaszek kościanej bransolety, którą Nekrus z Azramtozem zdobyli. Po uratowaniu życia Gortowi, władcy klanu Black Lion przez Soldianę i Nekrusa Meraphar pojawił się wraz z Adowardem w ich chatce rozdzierając osnowę rzeczywistości. Okazało się iż Arcylicz wykradł ciało Adowarda z obozu Vecny i w swoim planie wyszkolił go na bardzo potężnego szkieleta, pozwalając zachować mu pełną świadomość i zdolność mówienia.Wyjaśnił iż Adoward nie może odejść póki nie załatwi swoich spraw, czyli naprawienia skazy na honorze względem właściciela bransolety jak i rodu Martehai. Arcylicz  wyjaśnił też i bransoleta jest oknem do jego planu, gdzie ma się Nekrus zwrócić jeżeli by potrzebował pomocy Adowarda.  Po tych wyjaśnieniach Arcylicz i nieumarły elf zniknęli, Nekrus stwierdził że musi się napić czegoś mocniejszego, Soldiana przytaknęła.

Nie wiadomo dokładnie kiedy elfowi uda się odzyskać honor, więc jeszcze nie raz o nim usłyszymy kiedy będzie pomagał Nekrusowi i Soldianie w ich przygodach. :-)


 
 



Po swoim odejściu przez długi czas był szkolony przez Meraphara w sztuce fechtunku, teraz jego talent może okazać się być bardzo cenny