Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Goblin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Goblin. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 października 2021

Goblin Szaman

 Na wstępie: Szczęśliwego Halloween! :D


Na dzisiejszy dzień trafi stworek, który zajada swój "cukierek" i jednocześnie robi "psikus". :P

 

Figurka jest konwersją z gry "Heroclix", przemalowałem ją konkretnie na iście goblinistyczne klimaty, oraz zrobiłem podstawkę w taki sposób żeby pasowała to trudnych, kamiennych terenów jaskiń w, których to lubią żyć najprostsze "worki treningowe" dla Poszukiwaczy Przygód.

 Akurat ta figurka mi się podobała z tego względu że w sumie ma swoją historię, czyje serce wyciął ten goblin? Czy on rzuca jakiś potężny czar, albo może klątwę? Możliwości jest cała masa, aż serce(hehe) rośnie.

 

Smacznego! Fuj.. xD


 


Fajnie się malowało detale jak torba z komponentami, albo czaszka u pasa.


No i wyszło szydło z worka, eee... to znaczy skrzydło z ramienia. xD



Zdjęcia: Soldiana



czwartek, 8 października 2020

Powrót z zaświatów

Od czego powinienem zacząć ten wpis? Myślę że od słowa:

 

Przepraszam.

 

Tak, dokładnie przepraszam wszystkich czytelników mojego bloga, znajomych i kolegów po hobbistycznym fachu za brak aktualizacji czegokolwiek czy nawet kontaktu.



Od roku nie tworzyłem żadnych figurek, nic nie malowałem nie dotykałem nawet narzędzi modelarskich. Co najśmieszniejsze nie wynikało to z braku czasu czy chorób po prostu po tym zapaleniu płuc, które przeszedłem równy rok temu coś we mnie zgasło. 

 

Zniknąłem z mojej strony, tak samo jak z portali społecznościowych. Czy tęskniłem czasami do mojego zamrożonego hobby? No.. tak. 

Nie wiedziałem czemu kupowałem farbki, nawet dostałem w prezencie od małżonki aparat fotograficzny, a i tak nie mogłem się zebrać w sobie żeby wrócić do hobby. Pewnie bym nie wrócił gdyby nie dobre słowa mojego przyjaciela Mateusza, serdecznie dziękuję i pozdrawiam, który około miesiąca temu podniósł mnie na duchu i nadal wspiera. Nic nie wskazuje żebym odwrócił się już od mojego hobby. Nie wiem czy każdy twórca ma takie chwile braku chęci do tego co tworzy czy tylko ja mam tak? Ostatni raz również miałem około roczną przerwę od tworzenia, akurat wtedy dzięki Mistrzowi Gry Markusowi znów zacząłem wracać do mojego wesołego tworzenia, też pozdrawiam. :-)

 

Żeby nie być gołosłownym przyznam się że mam wykonane parę modeli już w zanadrzu, więc wpisów przez najbliższy czas nie powinno zabraknąć. 

Załączam do tego wyznania obrazek wyrzeźbionej przeze mnie figurki nad którą pracuję w tej chwili jest to sławny Goblin Slayer(kto zna postać - szacunek), którą to mam zamiar wykorzystać do gry planszowej o tej samej nazwie z tym że zastąpię tam krasnoluda tym poniżej jegomościem:

 

 

 Wyrzeźbiony, ale jeszcze nie pomalowany do końca.. :-)


Ok, widzę że chyba też straciłem konto na Deviantart, no cóż trzeba będzie zrobić nowe. Za nieobecność jak widać się płaci...

Bywajcie zdrowi!







niedziela, 5 maja 2019

Artorax

Uff... miesiąc bez żadnego posta, to był zaiste męczący okres. Skupiłem się na projektach dotyczących gier planszowych, część ukończyłem, część jeszcze w trakcie. Jak ukończę jeden największy wrzucę efekt końcowy, bo figurek do niego ma być... 90(sic!).

Tymczasem w odmętach grupy figurkowej "Jest Tutaj Tylko Wojna!" pojawiła się figurka nieszczęśnika, którego zakupiłem w pewnej licytacji na Alle Drogo. ;-)

Goblin Oscarowy wręcz
Żal było na nieszczęśnika patrzeć nawet, zalany złotą farbą na warstwie przeliczając na miary browarnicze przynajmniej na dwa palce. xD

Na tarczy nie był nawet widoczny najmniejszy wzorek, zastanawiałem się czy pod tą warstwą w ogóle jest cała figurka, czy nie połamane części posklejane bo tak? Na szczęście moje obawy się nie potwierdziły. :P

Z pomocą przyszedł mi kolega Artur, od którego to imię odziedziczył ten oto szanowany Nocnik, to znaczy Nocny Goblin hee hee hee. xD

Stopniowa kąpiel w acetonie była bardzo ryzykowna, mimo to poza rozpuszczeniem się oryginalnej podstawki nie stwierdziłem żadnych poważnych uszkodzeń samego modelu.


Cieniowanie było trudne, zwłaszcza na kapturze.



Ponadto mega zaskoczeniem była sama tarcza, bowiem farba była tak grubej warstwy że wyglądała niczym ulany mały guzik.


Ocalona tarcza, cieszy oko. :-)


Zmywając aceton mydłem z wodą i szorując srogo szczoteczką ukazał się symbol złego księżyca, wtedy już wiedziałem że wygrałem. xD


Nie miałem też pojęcia że on ma u pasa sakiewkę. :D


Co ciekawe aceton nie uszkodził też detali twarzy, ujrzałem oczy i niekompletną klawiaturę uzębienia, sukces x2 xD.

Goblińskość 100

Po pomalowaniu Artoraxa i wymienieniu podstawki na taką bardziej klimatyczną(i całą) model był już ukończony. 

Fanfary!


Najbardziej pasująca karta dla tego zabijaki to wg. mnie Acheron Goblin, ze względu na noszoną przez niego tarczę i dosyć okrutną broń w łapie. :P





Zdjęcia: Soldiana(dziękuju! xD)





niedziela, 24 grudnia 2017

Świąteczna diorama

Na wstępie życzę wszystkim odwiedzającym mojego bloga spokojnych i szczęśliwych świąt Bożego Narodzenia!

Oto i na bloga trafia najnowsze dzieło Soldiany, tym razem jest to świąteczna Diorama przedstawiająca choinkę na śniegu, choinka została wykonana w stylu "kanzashi"



Widok z tyłu
Polegało to między innymi na tym że na papierowy stożek przyklejała ułożone w trójkąt  wstążki, oczywiście było to pracochłonne bardzo, ale jak widać choinka wyszła bardzo zacnie :-)
Kryształki poprzyklejała również klejem na gorąco do listowia, natomiast łańcuch zrobiła na szydełku(dla mnie to czarna magia xD)


Widok z przodu
Cała podstawa to ucięty przeze  mnie za pomocą wycinarki do styropianu okrągły kawałek, na co nałożona została masa śniegowa z tego co wiem to był to klej Wikol połączony z białą farbą akrylową oraz kaszą manną(!)

Front 2
Bałwan został zrobiony przez nią z masy modelarskiej(użyczyłem, a co!) płotek natomiast z patyczków od mieszania kawy, potraktowane zostały oczywiście płukanką z jasnobrązowego, Natomiast krzak to po prostu polakierowany porost :-)

Świąteczny zjazd
Oto i świątecznie spotkanie wszystkich wyrzeźbionych przeze mnie figurek z ostatnich lat, jak widać pasują jak ulał. Święta jak widać w tym roku będą spokojne, czego życzę również wszystkim czytelnikom mojego bloga i tym starym jako i tym nowym Wesołych Świąt kochani! :D


sobota, 25 marca 2017

Maczuga giganta

No i... w końcu dotarłem do 2017 dopiero... xDDD To jest pierwsza z serii makiet wykonanych w tym roku, koncept na nią miałem od kiedy zdobyłem tą maczugę w jednym z chińskich centrów za grosze. :P

Łup!Rozmiar był trochę zbyt duży do figurek, które rzeźbię ale za to była bardzo szczegółowa, niestety nie było to jakościowo dopracowane jeżeli chodzi o malowanie.
Trrrach!
Pomysł ze zniszczoną posadzką przyszedł sam, miałem tylko zagwozdkę czy dać to na terenie otwartym, czy w pomieszczeniu. Teren otwarty odpadł z tytułu kolorystyki, na zielonym wyglądałaby niczym kawałek drzewa, a nie o taki efekt mi chodziło. Co do malowania, wystarczyło odpowiednio wycieniować żeby nadać "mocy" uderzeniu, poza tym część płyt została przy tym "potrzaskana".

Uciekać!


No i tu mogłem się wyżyć z kawałkami styropianu, bo wcześniej nie tworzyłem posadzek zamkowych w ten sposób bowiem nie miałem kleju na gorąco. Okazało się że nadaje się idealnie do sklejania ze sobą takich płaskich kawałków styropianu z kartonem poza tym dodaje jeszcze fakturę zakrywając szczeliny w boku kartonu.

I po posadzce...
Jak widać, gdzie trzech toczy zażarty bój, tam maczugi nisko latają. Goblinowi puściły nerwy i uciekł, natomiast barbarzyńca i ork osłupieli z wrażenia na widok jego... pały. (no comments xDDD)

piątek, 3 marca 2017

Drzewo Wisielców

Dokładnie to drzewo Ogryzka, na nim to został odnaleziony powieszony niesłusznie oskarżony o kradzieże goblin.

To była pierwsza makieta z 2016 roku na której użyłem kleju na gorąco, wyszły dzięki temu bardzo realistycznie wyglądające korzenie. Linę zrobiłem z prawdziwego sznureczka, na podstawę ze starego zabawkowego drzewa pododawałem sztuczne rośliny akwariowe i przy pomocy kleju i papieru zaadaptowałem nadałem odpowiednią fakturę.

Przód
Kamienie na makiecie są to prawdziwe kamyki© odpowiednio pomalowane techniką suchego pędzla. :-)

Tył
Grzybek pomiędzy konarami był częścią kwiatków(jakie było ich przeznaczenie nie mam bladego pojęcia) na koronie zabawkowego drzewa z którego podstawy powstało moje Drzewo Wisielców

Front
"Are you, are you Coming to the tree..."
Gdzie został przywrócony do nie-życia goblin po czym sam się z niego odciął. :-)

 

sobota, 29 sierpnia 2015

Ogryzek

Ogryzek


Jeden z pierwszych sług Nekrusa, oczywiście nie ostatni. :P

Ten goblin został niesłusznie oskarżony o kradzież, której dokonał jeden z ludzi pracujących w wiosce. Powiesili oni biedaka, który nie miał możliwości nawet się obronić. związali mu nogi i ręce oraz zarzucili worek na głowę. Meraphar z Nekrusem postanowili pomóc nieszczęśnikowi, którego uszczknęły lekko kruki. Teraz to szalone zombi biega po świecie lejąc trzonkiem lub ostrzem swojej małej siekierki po stopach tych, którzy mu się nie podobają. Nie jest zbyt małomówny, bowiem jezyk też stracił, mimo to jeżeli się wkurzy wtedy wulgarnymi gestami potrafi ukazać swoją dezaprobatę. Jak widać nawet po zejściu, jego wredna goblińska natura pozostała na swoim włochatym miejscu.

 





-Czemu właśnie ogryzek?
-Ano bo sobie tak wisiał na drzewie niczym owoc... :-)

 

Figurka powstała dzięki mojej żonie, która zainspirowała mnie puszczając ten smutny utwór o tytule "Strange Fruit" czyli "Dziwny Owoc" co sobie zwisa z drzewa.

sobota, 27 czerwca 2015

Kapłanka Goblińska

Grenl


Ta kapłanka golbińska, jest prawą ręką oraz doradcą wodza goblinów z plemienia Durbuluk Durnna. Jeżeli ktoś go zaatakuje, ona zareaguje natychmiast lecząc swego władcę. Nie ma w zwyczaju wiązać się w bezpośrednią walkę, chyba że zostanie przyparta do muru. Jej bóstwem jest Maglubiyet(którego oblicze jest widoczne na buzdyganie), więc mimo iż leczy potrafi również rzucić plagę na swych wrogów(czyli na każdego poza goblinami).

 

Grenl

Podła potężna i władcza kapłanka, mordercze połączenie w rękach goblińskiej kobiety.

 

Konept twarzy
Wzrór twarzy goblinki, akurat blondynka bardziej pasowała do zielonego bowiem figurka miała już zbyt dużo odcieni brązu. :-)

Źródła:
"Bezsłoneczna Cytadela" wyd. ISA
www.deviantart.net

środa, 25 grudnia 2013

Goblin Grynch

Goblin Grynch


Oto i obiecana figurka specjalna!


Świąt nie będzie? Bęęędą, Ten goblin - łotrzyk myślał że w tym roku zniszczy święta i niestety nie powiodło mu się to. Bardzo sprytny z niego goblin, lecz jego misja się nie powiodła, od kiedy Krasnolud Niklas z długą białą brodą trzyma piecze nad świętami, ten goblin nie ma szans ich zepsuć. Może mu się powiedzie w przyszłym roku? Ale jest to wątpliwe, prędzej okradnie któregoś z poszukiwaczy. ;D


 


Ukradło się? Niklas i tak wszystko widzi... :P